Panie Komendancie,
jestem mieszkańcem południowej części Brwinowa. Na mojej ulicy mieszka człowiek (dopiero od paru lat) który jest w posiadaniu bardzo dużego psa (specjalnie nie wymieniam rasy). Ów człowiek wieczorami wstawiając samochód na posesję dopuszcza do tego aby pies wybiegał swobodnie na ulicę. Pies nie jest łagodny. Sam byłem kiedyś świadkiem gdy jakaś kobieta (pewnie małżonka tego pana) szła z psem na spacer bez smyczy i pies doskoczył i obszczekał dwie starsze Panie, które myślałem że dostaną zawału widząc tego olbrzyma biegnącego na nie. Właścicielka nie była w stanie nad psem zapanować.
Właściciel wychodząc z psem na spacer nie bierze ze sobą ani smyczy ani kagańca. Przedwczoraj pies zaatakował innego psa moich sąsiadów. Mimo moich upomnień do sąsiada... sytuację się dość często powtarzają. Proszę mi powiedzieć, co w takiej sytuacji radzi Pan bym zrobił? Nie chcę składać oficjalnego zawiadomienia, nie chcę mieć tutaj zatargów z sąsiadami. Chociaż może jednak Pan to proponuje... proszę o poradę.